• recenzja

    Seria „Żniwiarz” – Paulina Hendel

    Jeżeli szukacie slavic booka, który Was pochłonie bez reszty, to już dalej nie musicie się rozglądać. Seria Żniwiarz Pauliny Hendel zajmie się Wami przez kilka najbliższych nocy, bo gdy się zaczyna ją czytać, to przestaje się spać. Tekst powstał we współpracy z wydawnictwem We need Ya. Jest to już seria skończona. Ukazały się wszystkie 5 tomów. O pierwszym z nich opowiadałam Wam w osobnej recenzji, a o całej serii bez SPOILERÓW opowiem tutaj. Żniwiarz – jaka kolejność tomów? Od razu uprzedzę to pytanie. Czytajcie tylko i wyłącznie chronologicznie, po kolei, od pierwszego, do ostatniego, czyli: Pusta noc Czerwone słońce Trzynasty księżyc Droga dusz Czarny świt Natomiast na pewno nie polecałabym…

  • recenzja

    Drzewo. Mity słowiańskie i inne opowieści | audiobook

    Wszyscy kochamy opowieści. Można wręcz stwierdzić, że opowieści to oś ludzkości. Książki, filmy, Netflix, historyjki kolegów z pracy opowiadane przy kawie - wszystko to jest opowieścią. A pierwsze opowieści, jakie zaczęli opowiadać sobie ludzie, dotyczyły tego, jak powstał świat. Dlatego uwielbiam, gdy współcześni autorzy opowiadają nasze rodzime słowiańskie mity na nowo, dodając zawsze coś wyjątkowego od siebie. I dziś opowiem Wam o jednej z takich autorskich interpretacji - Drzewo. Mity słowiańskie i inne opowieści Łukasza Wierzbickiego.

  • recenzja

    Zima czarownicy – Katherine Arden

    Faktem jest (i każdy czytelnik to wie), że w większości serii najlepszy jest pierwszy tom, a potem jest coraz gorzej. Ale nie w trylogii Zimowej Nocy Katherine Arden. Gdybyście kazali mi zdecydować, który z tomów o dziejach Wasi jest najlepszy, nie umiałabym wybrać. Wszystkie trzy były doskonałe. I o trzecim dziś Wam opowiem.

  • recenzja

    Biała Wieża – I tom z serii “Strażnicy Starego Lasu”

    Literatura młodzieżowa ze słowiańskimi motywami nie jest jeszcze tak liczna, jak na przykład dziecięca, ale myślę, że to tylko kwestia czasu. „Strażnicy Starego Lasu” nie jest pojedynczym tomem, to nazwa całego cyklu, zatem możemy mieć nadzieję, że powolutku i ta gałąź rozrośnie się. A póki się rozrasta, opowiem Wam o pierwszym tomie tego cyklu pt. "Biała wieża".

  • recenzja

    Czas cieni – II tom z serii “Ślady Leszego”

    Na samą myśl na temat opisu dziadów w literaturze z półki momentalnie wyskakuje druga część "Dziadów" Adama Mickiewicza i zaczyna snuć swoją ciemną i głuchą opowieść. Musicie wiedzieć, że "Czas cieni" Magdaleny Zawadzkiej-Sołtysek, zmieni to na dobre. Nie rości on sobie praw do tytułów jakie posiada wieszcz narodowy, jednak sam przedchrześcijański obrzęd opisuje tak samo mrocznie i niepokojąco.

  • recenzja

    Żerca – Katarzyna Berenika Miszczuk – recenzja

    Trzeci tom "Kwiatu Paproci" już za mną i muszę powiedzieć, że tę część czytało mi się najprzyjemniej. A dokładniej - jego pierwszą połowę. I zanim nie dotarłam do momentu, który "wszystko zepsuł", nie miałam pojęcia, gdzie tkwi sekret tego, jak w moich oczach zmieniła się ta historia. Ale już wiem. Chodźcie, opowiem Wam.

  • recenzja

    Słowiański horror – antologia

    Lubicie się bać? Nie krzyczeć z przerażenia przed ekranem telewizora lub odwracać się na ulicy, by upewnić się, że żaden klaun za wami nie idzie, a naprawdę się bać. Czuć ten cichy, niemal mistyczny strach, który pojawia się tuż pod skórą i delikatnie, na granicy swędzenia, przesuwa po naszych wnętrznościach pazurem.

  • recenzja

    Eri i smok oraz Eri czarodziejka

    Opowiem Wam dziś o książce, którą niewielu kojarzy ze słowiańskością, a jest w niej tyle motywów z naszej rodzimej mitologii, że aż czasem pęka w szwach. A właściwie nie o książce, a o dwóch książkach, gdyż o przygodach Eri pojawiły się już dwa tytuły napisane przez Jacka Inglota: "Eri i smok" oraz "Eri czarodziejka". Posłuchajcie!

  • recenzja

    Wiedma – Monika Maciewicz

    Sięgając po książki o tematyce fantastycznej często zapominamy, że czytanie niesie ze sobą nie tylko rozrywkę, ale także i wiedzę. Uwielbiam połączenie tych dwóch walorów. Znalazłam je w „Wiedmie” Moniki Maciewicz. Bo nie dość, że przeczytałam świetną historię, od której nie mogłam się oderwać, to odkryłam masę słów, o których nie miałam wcześniej pojęcia! I nie tylko!