• recenzja

    Wróżda i Żmij – Marcin Sindera

    Wróżdę i Żmija z pewnością możecie kojarzyć w innych szatach graficznych, gdyż obie książki zostały wydane dwa lata temu drogą selfpublishingową. Obecne wydania są poprawione i obleczone w nowe okładki przez wydawnictwo Lira. W tej recenzji opowiem Wam, dla kogo są te powieści, jak mi się je czytało i czy jest słowiańsko. Obie książki opowiadają historię Draconisa, w którego żyłach płynie krew boga Żmija. Główny bohater jest przepełniony żądzą zemsty i my, jako czytelnicy, idziemy wraz z nim przez powieść, aby tej zemsty dokonać. A wszystko to jest osadzone w słowiańskim klimacie. Są tu żercy, wiedźmy, rusałki i utopce, słowem trochę tej słowiańskości znajdziecie. Jednak głównie całość obu tomów jest…