• recenzja

    Raróg – Anna Sokalska

    Już od dawna miałam ochotę na słowiański kryminał i Anna Sokalska, którą z pewnością kojarzycie z serii Wieloświaty, chyba usłyszała moje ciche marzenia. I zaraz Wam opowiem, o czym jest tak książka i jakie zrobiła na mnie wrażenie oraz - najważniejsze - czy ją Wam polecam.

  • recenzja

    Czarna, czarna toń – Martyna Szkołyk

    Ta recenzja nie powinna powstać w myśl tego, co autorka napisała w podziękowaniu książki: "Mam nadzieję, że czytanie tej powieści było dla Ciebie przyjemnością (...). A jeżeli Ci się nie spodobała, to wiesz - nie kłopocz się z recenzją." Ale ja jestem bardzo przekorną zmorą, więc jednak postanowiłam, że opowiem Wam o moich wrażeniach.

  • recenzja

    Nić Arachny – tom I z serii „Siostry Jutrzenki”

    Nie będzie to historia o zmorze mieszkającej na strychu, ani o duszach wędrujących do Nawii, ani nawet o topielicy, choć wszystko to zostało w tę książkę wszyte mocną nicią. Będzie to historia o rodzinie, w którą na przestrzeni pokoleń wszyto wiele takich nici. Część z nich była niezwykle mocna i nie zerwała się aż do dziś, a część pękła, nie wytrzymując próby czasu i ludzkich uczuć.

  • recenzja

    Babcocha – Daniel de Latour, Justyna Bednarek

    Gdy na okładce książki pojawiają się obok siebie Daniel de Latour i Justyna Bednarek, zdawałoby się, że nawet nie trzeba czytać o czym ta książka jest. Już same te dwa nazwiska są gwarancją dobrej bajki. I jakież było moje zaskoczenie, gdy oprócz świetnej książki dla dzieci otrzymałam także kilka słowiańskich motywów.

  • recenzja

    Prawiek i inne czasy – Olga Tokarczuk

    Nie ma tu słowiańskich wojowników, ani rusałek, ani płanetników. Nie znajdziesz tutaj pogańskich świąt ani obrządków, ani bogów. I choć tego wszystkiego w „Prawieku” nie ma, to ta książka od początku do końca przesiąknięta jest słowiańskością. Ach, i bogów jednak tutaj znajdziesz. Jednego. Bardzo słowiańskiego.