slavic booki

Najlepsze i najgorsze slavic booki 2020

Czas na podsumowanie tego ciężkiego i pełnego niezbyt przyjemnych zaskoczeń roku! Zepchnął nas wszystkich do domów, nastraszył, ale też i zbliżył, a może pomógł w odkryciu czytelniczych perełek? Zaraz zobaczymy!

Slavic Book ma już 2 lata!

W ciągu tego roku poleciłam Wam ponad 50 tytułów. Patronowałam 2 wspaniałym książkom, przeprowadziłam 7 wywiadów, zapowiedziałam Wam premiery ponad 30 slavic booków i sama wydałam jednego.

Obserwuję, jak rośnie Wasze zainteresowanie słowiańskością i aż trudno mi w to uwierzyć, że jest Was tutaj aż tak dużo! Na facebooku jest Was ponad 7 tys. (a pod koniec 2019 było Was 1,5 tys.), a na instagramie ponad 10 tysięcy (pod koniec 2019 – 4 tys.). Tylko przecieram oczy z niedowierzania, patrząc jak te liczby rosną. A w raz z tymi liczbami rośnie energia i motywacja do dalszego opowiadania Wam o slavic bookach i współczesnej słowiańskości! Dziękuję!

A teraz przejdźmy do najlepszych książek wydanych w 2020 roku!

Najlepsze słowiańskie książki 2020

Kolejność absolutnie przypadkowa! Nie umiem wybrać najlepszej z tej piątki!

Ad Astra – Anna Jurewicz

Tyle się wydarzyło w tym roku, że ze zdumieniem uświadomiłam sobie, że tak, ta książka została wydana w tym roku, dawno, dawno temu, na samiuśkim początku. I mam ochotę przeczytać ją jeszcze raz. I jeszcze raz, i jeszcze raz – czyż takie pragnienie nie jest najlepszym kryterium wyboru?

Dom na kurzych łapach – Sophie Anderson

To, jak Sophie Anderson opowiada o Babie Jadze, jest zarazem wzruszające, przerażające i poruszające. Marzy mi się książka tej autorki napisana dla dorosłego czytelnika. Mam także nadzieję, że jej kolejne dwie książki niedługo pojawią się w polskim wydaniu. A jeżeli ktoś z Was nie zna jeszcze Domu na kurzych łapach, to koniecznie nadróbcie tę lekturę!

Kukułka i wrona – Magdalena Wolff

Kukułka i wrona to książka, która ogromnie mnie zaskoczyła. Magda bardzo głęboko zanurzyła ręce w sam piec baśni i opowiedziała historię na wielu poziomach. Oczywiście moje serce całkowicie zdobyła i zjadła Baba Jaga z tej historii. Opisana świetnie – równie doskonale jak u Sophie Anderson.

Czarny świt – Paulina Hendel

Ta część serii Żniwiarz rozłożyła mnie na łopatki. Połknęłam ją i do dziś wracam do niej myślami. Marzę o ciągu dalszym serii, albo o tomie, który połączy tę serię z Zapomnianą księgą. Zdecydowanie potrzebujemy więcej takich książek!

Zima czarownicy – Katherine Arden

Trylogii Zimowej Nocy chyba nikomu nie trzeba przedstawiać, prawda? Zima czarownicy to ostatnia część (trzeba czytać po kolei) i uważam ją za najlepszą, najgłębszą, najbardziej baśniową i mroczną. Chapeau bas przed Katherine Arden, która jako Amerykanka tak niesamowicie i misternie wykorzystała rosyjskie baśniowe i słowiańskie motywy w swoich książkach.

Najgorsze książki 2020 roku

2020 oszczędził mi mocnych słowiańskich rozczarowań. Spotkał mnie jedynie spory zawód przy książce Czarna, czarna toń. To przykład zbyt szybko wydanego debiutu, który posiadał kilka mikroskopijnych słowiańskich motywów. Zapraszam do recenzji, jeżeli jesteście ciekawi.

I to by było na tyle w tym roku! Mam nadzieję, że kolejny rok także spędzimy razem, a wydawcy zasypią nas kolejnymi dobrymi książkami!

Z wykształcenia filolog, literaturoznawca, z zawodu specjalistka ds. promocji książek, z serca właścicielka slavicbook.pl - bloga o książkach z motywami słowiańskich wierzeń. Uzależniona od kawy i baśni. Podejrzana o bycie miejską zmorą. Niejednokrotnie przyłapana na zachęcaniu do czytania. Ostatni raz widziana przy poszukiwaniu kwiatu paproci.

4 komentarze

  • Zmora

    Ciekawe zestawienie. Osobiście po pierwszej części Żniwiarza nie miałam ochoty czytać następnych części. Mocno przereklamowana i zawiodłam się na niej. Pozostałe polecane na blogu jak Słaboniowa, Zima Czarownicy czy Kwiat Paproci potrafiłam połknąć w ekspresowym tempie.

  • Dexter

    Może warto zrobić ankietę wśród obserwujących blog lub FB? Mnie osobiście zabrakło tu „Żółte Ślepia” i „Czerwona Baśń”. Bez podlizu 😉 I oczywiście „Wróżda”. Te tytuły bym dał w miejsce innych, powyżej przedstawionych. No ale to wiadomo że co osoba to inny wybór. Taka ankieta może dać nawet fajne rezultaty.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.