slavic booki

CZY WIEDŹMIN JEST SŁOWIAŃSKI? – analiza SlavicBook

Czy Wiedźmin jest słowiański? – to pytanie wzbudza tak burzliwe dyskusje, że postanowiłam podejść do tematu bardzo racjonalnie i zrobić analizę wszystkich książek z wiedźmińskiego cyklu. W tym tekście zaprezentuję Wam wyniki, opowiem, jak przeprowadziłam tę analizę, oraz odpowiem na pytanie – CZY WIEDŹMIN TO SLAVICBOOK?!

Od razu zaznaczę, że jest to analiza książek – 8 tomów cyklu Wiedźmin Geralt z Rivii. Nie analizuję tutaj gier, filmu, czy netflixowego serialu. Oraz nie jest to recenzja tych książek, tylko spojrzenie na nie pod kątem słowiańskości.

Analizę przeprowadziłam tak, że przeczytałam wszystkie 8 tomów i w każdym zaznaczyłam każdą słowiańską wzmiankę. Wzmianki te podzieliłam na dwie kategorie:

I kategoria: Słowiańskie wzmianki

Czyli nie mające wpływu na fabułę wzmianki czegoś słowiańskiego. Na przykład:

„Mógł to być leszy, ale mógł też to być i zwykły żbik” – czytamy w opowiadaniu Ziarno prawdy w tomie Ostatnie życzenie. Leszy nie pojawia się więcej, nie ma żadnego znaczenia dla głównych wątków fabuły.

II kategoria: Słowiańskie wątki

Czyli słowiańskie wątki, które są rozwinięte i stanową część fabuły. Na przykład:

Strzyga z opowiadania Wiedźmin w tomie Ostatnie życzenie.

Wiedźmin – słowiańska analiza

Zapraszam Was zatem na wyniki liczbowe, które, mam nadzieję, położą kres dyskusji o tym, czy książki są słowiańskie czy nie. Koniecznie też zerknijcie na podsumowanie na samym końcu.

Tom 1: Ostatnie życzenie

Słowiańskie wzmianki – 20

Słowiańskie wątki – 2

Tom 2: Miecz przeznaczenia

Słowiańskie wzmianki – 4

Słowiańskie wątki – 1

Tom 3: Krew elfów

Słowiańskie wzmianki – 1

Słowiańskie wątki – 0

Tom 4: Czas pogardy

Słowiańskie wzmianki – 2

Słowiańskie wątki – 1

Tom 5: Chrzest ognia

Słowiańskie wzmianki – 3

Słowiańskie wątki – 1

Tom 6: Wieża Jaskółki

Słowiańskie wzmianki – 2

Słowiańskie wątki – 1

Tom 7: Pani jeziora

Słowiańskie wzmianki – 3

Słowiańskie wątki – 1

Tom 8: Sezon burz

Słowiańskie wzmianki – 4

Słowiańskie wątki – 2

Wnioski

Czy wiedźmin to slavic book? Tak. W każdej części pojawiają się słowiańskie wątki i według skali poziomu słowiańskości przydzieliłabym wszystkim książkom poziom 1. Ale!

Zdecydowanie nie są to książki, które polecałabym na prośbę o przeczytanie książki ze słowiańskimi motywami. No nie… Tu jest ogrom wątków z przeróżnych mitologii, baśni i folkloru. Są ze sobą wymieszane. W jednym zdaniu może się pojawić leszy, jednorożec i ghul. Zatem proszę, jeżeli ktoś pyta o slavic booki, od których może zacząć przygodę ze słowiańskością, nie polecajcie cyklu Wiedźmina.

Czy Wiedźmin jest słowiański?

Tak! Cykl książek o Wiedźminie jest słowiański! Jest tak samo słowiański, jak sałatka jarzynowa jest sałatką ziemniaczaną! Są w niej ziemniaki, ale jest też wiele innych składników.

I teraz jestem ogromnie ciekawa… Co Wy na to, moi drodzy 🙂

Z wykształcenia filolożka, literaturoznawczyni, z zawodu specjalistka ds. promocji książek, z serca właścicielka slavicbook.pl - bloga o książkach z motywami słowiańskich wierzeń. Uzależniona od kawy i baśni. Podejrzana o bycie miejską zmorą. Niejednokrotnie przyłapana na zachęcaniu do czytania. Opowiedziała światu "Czerwoną baśń". Ostatni raz widziana przy poszukiwaniu kwiatu paproci.

14 komentarzy

  • Dexter

    Każdy czytający znajdzie w książce to, co chce znaleźć. Albo nie 🙂 Słowiańskość Wiedźmina zaczęła się chyba od premiery Dzikiego Gonu o ile się nie mylę. Sama saga jak Wiktoria zauważyła, to mieszanka. Trochę tego, ciut tamtego i dwie szczypty innego. Ot, stworzył autor swój świat w oparciu o to co wiedział, czytał, poznał. Ot, faktycznie taka sałatka warzywna. Chociaż słowiańskości w tych kartach tyle .. jak gdyby wrzucić w Wiśle aspirynę do rzeki Wisła, nabrać wody do kubka Toruniu i wypić aspirynę. Ot taka słowiańsko powieściowa homeopatia.

  • Violet

    To że w książce jest jakaś wzmianka czy nawet kilka motywów słowiańskich, nie sprawia, że książka jest słowiańska, tym bardziej, że te elementy nie mają większego (albo raczej żadnego) wpływu na fabułę. To że np. w książce będzie kilka/kilkanaście żartów, nie sprawia nagle, że jest komedią. Jeśli w kryminale pojawia się wątek romantyczny czy scena łóżkowa, nie sprawia to, że powieść będzie traktowana jako lekka i romantyczna, tylko dzięki tym kilku scenom. Jeśli w książce pojawi się kilka razy temat duchów, nie oznacza to, że książka ma motywy tychże zjaw. Także dla mnie Wiedźmin nie jest słowiański, za mało w nim konkretów, nawet za mało „smaczków”. Jednak jeśli ktoś uważa inaczej, wolna wola, szanuję, ale na pewno nie będę zerkać na polecajki książkowe takich osób, bo śmiem twierdzić, że się nimi rozczaruję 🙂

  • Przemysł_z_Grodziszczka

    Oczywiście że Wiedźmin NIE JEST słowiański. No, może w takim stopniu jak sałatka warzywna…
    Doskonale to ujęłaś i cieszę się że zabrałaś głos w tej sprawie, raz na zawsze orzekając co następuje:
    (patrz sentencja wyroku powyżej.)
    Nie jest słowiański i nie nauczymy się z niego słowiańskości, bo jest niepowtarzalnym i kompletnym konglomeratem kultur, fikcji, i fantazji.
    Nie polecił bym sagi o Wiedźminie początkującemu słowianofilowi.
    I mówię to JA – wyznawca starych Bogów, który setki lat temu, za ostatnie pieniądze z kieszonkowego, przypadkiem kupił opowiadania nieznanego autora pod tytułem „Miecz Przeznaczenia”, a potem przez rok chodził od księgarni do księgarni wypytując, „Czy może Pan Sapkowski napisał coś jeszcze?”
    Jestem fanatycznym wielbicielem Wiedźmina ale, jak mi Bóg miły, powtórzę: Nie jest słowiański!

  • Klaudia

    Porównanie do sałatki i ziemniaków pozamiatało! Fajny pomysł z liczbowym zestawieniem, ciekawe czy występowanie po jednym słowiańskim wątku w prawie każdym tomie sagi to zamysł autora, czy zwykły przypadek 🤔

  • Bookieciarnia

    Dziękuję
    Czekałam na tego posta i zgadzam się z każdym Twoim słowem.
    Bardzo mi się podoba Twój podział na:
    – słowiańskie wątki
    – słowiańskie wzmianki.
    W tracie czytania miałam takie same spostrzeżenia, ale Ty cudownie to ubrałaś w słowa i analizę.
    Dziękuję i pozdrawiam serdecznie

  • Ewa

    No kapitalne podsumowanie recenzji i analizy 🙂
    Aż się szeroko uśmiechnęłam nad tą sałatką. Z ciekawością przeczytałam ten post, gdyż Wiedźmina czytać nie skończyłam. Mam za sobą kilka tomów z cyklu, ale czytałam go bardzo dawno. Teraz zainspirowałaś mnie do ponownego sięgnięcia po lekturę Sapkowskiego. Dziękuję :*
    Ewa

  • b.ananke

    Hej, napiszę tu, żeby nie spoilerować na IG. Bardzo ciekawa analiza! Można się pokusić o stwierdzenie, że Wiedźmin kojarzy się słowiańsko głównie dzięki pierwszemu tomowi, gdzie faktycznie była całkiem spora dawka nawiązań. Potem poznajemy bohaterów i to oni się najbardziej liczą, zapominamy, że niewiele tam motywów stricte słowiańskich. Wierzymy w przedstawiony świat, przecież kiedyś osadzony w słowiańskości. 🤔
    Niemniej cieszę się, że ława przysięgłych przepuściła Wiedźmina do slavicbooków 😅

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.